Dom, mieszkanie, chatka, apartament, willa nazw jest wiele, ale sercem domu jesteśmy MY. Bez nas dom byłby… zwykłymi, pustymi ścianami, zwykłą kanapą czy niezastawionym, zakurzonym stołem. To My na ścianach wieszamy piękne obrazy czy ozdoby, to my na kanapie wygłupiamy się z dziećmi, to my przy stole rozmawiamy godzinami popijając aromatyczną kawę. Nadajemy przedmiotom życie, tworzymy swoje własne miejsce na ziemi, w którym czujemy się bezpiecznie i szczęśliwie. Każdy z nas ma inny pomysł na swój kąt, inne umeblowanie, czy układ metrażu, jesteśmy tak inni, ale każdy z nas dąży do wspólnego celu- bycia szczęśliwym człowiekiem.

 

Już dawno siedział mi w głowie ten post, tyle rzeczy widzę, tylu ludzi spotykam i tak sobie myślę, że rzadko doceniamy, to co mamy w tej chwili. Codziennie mniej więcej o tej samej porze widzę przez okno dwóch mężczyzn, którzy wzajemnie sobie pomagają zbierając metalowe przedmioty, jeden ma bardzo duże problemy z chodzeniem, jednak każdego dnia regularnie zbierają metal, aby iść go sprzedać i mieć pieniądze na jedzenie. Tak…. na jedzenie, nie każdy jest alkoholikiem stojącym pod sklepem…Ci ludzie nie żebrzą, nie proszą się, choć widać, że jest im bardzo ciężko. Niektórzy widzą  w nich tylko dwóch mężczyzn w starych, czasem brudnych ubraniach, ja widzę ludzi, którzy się wspierają, ojca i syna, którzy bez względu na wszystko pomagają sobie na każdym zakręcie drogi.   W takim momencie rozglądam się po moim mieszkaniu i zaczynam dostrzegać w nim coś głębszego, widzę własne szczęście, szczęście, że mam rodzinę. Nie chodzi o samo posiadanie dóbr materialnych, ale o posiadanie, ludzi, którzy są bez względu na wszystko obok nas.

 

Dom jest naszą oazą bezpieczeństwa, jest miejscem naszego odpoczynku, tętni w nim nasze rodzinne życie, jak krew płynąca w żyłach. Czasem porównuje dom do naszego organizmu, serce to My, krew nasze życie, jednak jak zabraknie choć jednego narządu (członka rodziny) nic już nie funkcjonuje tak jak wcześniej.

 

Czy wakacje byłyby radosne, gdybym pojechała na nie sama?, na pewno byłyby na swój sposób inne. Ale nie chcę tego robić, bo właśnie wyjazd z rodziną sprawia mi największą radość, nasze wygłupy z córką, szaleństwa z psem, czy długie rozmowy z mężem przy zachodzie słońca. To jest chwila,  to jest życie tu i teraz, jednak po wakacjach zawsze wracam do swojego miejsca na ziemi, które sama sobie stworzyłam.

 

Dom jest takim miejscem w którym czujemy się w 100% sobą. Jest naszym schronieniem, miejscem spotkań z innymi ludźmi, naszym punktem, do którego zawsze chcemy wracać, bo czujemy się tu wspaniale. Na tym właśnie polega życie, na łapaniu chwili i czerpaniu radości z każdego dnia. Życie jest podróżą, która zawsze prowadzi …do domu 🙂

 

Ściskam

 

Magda