HYGGE –UCZUCIE SZCZĘŚCIA I KOMFORTU

utworzone przez | Paź 22, 2017 | beauty&lifestyle, motywacja, pozytywnie, strona główna, strona główna | 0 komentarzy

 

 

Hygge- to jedno z najpiękniejszych duńskich słów. To określenie nastroju, czegoś, czego się doświadcza, a nie rzeczy.  To poczucie bezpieczeństwa, życiowego komfortu, delektowanie się chwilą obecną. Dzisiaj zabiorę Was w głąb Hygge z filiżanką gorącej herbaty.

 

 

Duńczycy są określani, jako najszczęśliwszy naród na świecie. Obywatele tego narodu cieszą się z drobnostek, żyją wolniej i spędzają dużo czasu z bliskimi. Według nich szczęście to radość z małych rzeczy. W Kopenchadze jest nawet Instytut Badań nad szczęściem.

Podstawowym duńskim elementem  hygge jest światło, a dokładnie świece. Duńczycy kochają naturalne świece, palą je dosłownie wszędzie i w ogromnych ilościach. Rufus Gifford powiedział kiedyś, że  „ Nie chodzi o to, że świece stoją w salonie. One są wszędzie. Palą się w klasach szkolnych, w salach konferencyjnych, dosłownie wszędzie. Dla Amerykanina ogień w szkole to zagrożenie pożarowe, dla Duńczyka stan emocjonalny : radość i przyjemność”.

 

 

Duńskie społeczeństwo jest w taki sposób kształtowane, aby ich społeczne relacje kwitły, a jest to możliwe dzięki zdrowej równowadze pomiędzy pracą, a życiem osobistym. Słyszałam, że Duńczycy w weekend nie pracują, wręcz jeżeli z jakiegoś powodu znalazłbyś się w pracy w weekend, uznany zostałbyś za wariata. Według Cathy Strongman , autorki „Guardian”, ludzie posiadający dzieci kończą pracę o 16, a bezdzietni o 17, dzięki temu cała rodzina ma po południu czas na rozrywkę i wspólne cieszenie się życiem.

 

Duńczycy mają bardzo przyjazne relacje między sobą, tworzą się kręgi niewielkich grupek przyjaciół, którzy polegają na sobie i znają się jak przysłowiowe łyse konie. Wadą takich relacji jest to, że w takim układzie niezbyt chętnie przyjmuje się nowych ( np. osoby, które dopiero przeprowadziły się do Danii).

 

Jeżeli myślicie, że wytycznym duńskiego hygge, poczucia radości, spełnienia i komfortu jest świeca, to się mylicie. Na pierwszym miejscu w odczuciu wyjątkowego nastroju jest gorący napój.. a dokładnie ..KAWA 🙂 Jest nawet takie powiedzenie „ Żyj tak, jakby jutro miało zabraknąć kawy”. Duńczycy uważają, że do szczęścia wystarczy gorący kubek pysznego napoju i delektowanie się chwilą.

 

Dla Duńczyka hygge ma tak wielkie znaczenie w życiu, że poza życiem zawodowym i społecznym tworzy w swoim własnym domu wyjątkowy kącik, w którym może odpocząć tzw. hyggekrog.  Mogą to być przytulne parapety obrzucone jasnymi, mięciutkimi poduszkami, lub fotel przy kominku, z miejscem na książkę i gorący napój. Utworzenie hyggekrogu jest nawet chwytem marketingowym przez agencje nieruchomości. Takie domy sprzedają się chętniej i szybciej 🙂

 

 

A jak wygląda zestaw ratunkowy Duńczyka na „zły dzień” ?

Zapal świecę,  otwórz czekoladę, ale tylko dobrej jakości, zrób gorącą kawę lub herbatę, weź ulubioną książkę lub album fotograficzny. Dodatkowo na zimowe wieczory koniecznie musi być kocyk, miękkie poduchy, ciepłe skarpety i sweter. Dla umilenia można wziąć ze sobą kartkę i ołówek, aby móc napisać np. list do ukochanej osoby.

Powiem Wam szczerze, że uwielbiam poznawać  wyjątkowe życie ludzi, takie prawdziwe…. i niesamowicie zachłysnęłam się Danią 🙂  W momencie kiedy zaczęłam żyć świadomie, bardziej czuję i widzę to w jaki sposób można cieszyć się danym nam życiem.

W następnym wpisie opowiem Wam o spotkaniu z cudowną archeolog i podróżniczką po Indonezji, która pokazuje ten kraj od zupełnie innej strony niż rajskie wyspy z błękitną wodą.

 

Ściskam

Magda