ŚWIADOMIE NA FALI ŻYCIA

utworzone przez | Sie 6, 2017 | beauty&lifestyle, motywacja, pozytywnie, strona główna, strona główna | 0 komentarzy

 

 

„Najwspanialsze są dla mnie te krótkie chwile, kiedy zatrzymuję się wpatrzony w horyzont i pochłania mnie otoczenie lub gdy przyglądam się kamieniowi porośniętemu  zielonym mchem i nie mogę oderwać od niego oczu, albo po prostu gdy trzymam w objęciach dziecko. Nagle krótka chwila potrafi wydać się wiecznością.(…) Dla takich przeżyć żyję. Czuję się jak poławiacz pereł, który otwiera muszlę i nagle widzi  idealny kształt”- tak właśnie pisze autor książki „Cisza” Erling Kagge.

 

Będąc na wakacjach po raz kolejny uczyłam się żyć wolniej, wpatrywałam się w ludzi chodzących promenadą i robiących zdjęcia morzu. Każdy z nich co innego myślał, dostrzegał inne walory krajobrazu, pomyślałam wtedy, że to piękne, że jesteśmy tacy inni, różni od siebie. Żyjąc świadomie, dostrzegam często rzeczy niewidoczne dla typowych plażowiczów. Zastanawiałam się nawet czy ludzie chodzący na plażę mają świadomość, że morza i oceany pochłaniają 1/3 dwutlenku węgla, jaki wytwarzamy, a produkują połowę potrzebnego nam tlenu. Kiedy żyjesz świadomie, życie również stawia Ci na Twojej drodze ciekawych ludzi i wspaniałe miejsca.

 

W knajpce nad brzegiem morza poznałam pewną kobietę, która opowiadała mi o swojej pięknej miejscowości Wolsztyn, o tym, że żył tam ponad stu letni kupiec, który jeszcze  w wieku 100 lat sprzedawał w swoim małym sklepiku i żartował z  klientkami ;), opowiadała mi o tym, że właśnie pisze książkę  i nagle  zwykła rozmowa stała się  opowiadaniem wspaniałej historii jej życia,  a na końcu dostałam od niej emaila , aby być z nią  w kontakcie.

 

Uwielbiam takie spotkania, uwielbiam ciekawych ludzi, i miejsca owiane tajemnicą. Kiedy w Pobierowie ludzie biegli z parawanami na plażę, ja zastanawiałam się nad starym domkiem stojącym zaraz przy plaży w gąszczu drzew. To dom Ewy Braun, która najpierw była kochanką, a następnie żoną Adolfa Hitlera. Choć żoną była podobno tylko 40 godzin.

 

 

Dom jest zniszczony, w tej chwili już ogrodzony, ale słyszałam, że do niedawna można było wejść do środka i dotknąć starych murów w piwnicy. Ten dom to jedna wielka tajemnica.  Do tej pory nie wiadomo, kto przejął dom po wojnie i do kogo należy on w tej chwili. Paulo Coelho powiedział kiedyś „Miałem świadomość, że przeżywam coś niezapomnianego – jedną z tych magicznych chwil, które jesteśmy w stanie zrozumieć dopiero wtedy, gdy już miną”. Też właśnie to poczułam.

 

Zatrzymanie się na chwilę czy pójście powoli swoją ścieżką uświadamia nam jak wiele fantastycznych rzeczy przytrafia nam się dookoła. Przebywanie na wybrzeżu sprawia, że jestem niesamowicie szczęśliwa, kocham morze i mam nadzieję, że tu będę mieszkać. To jest jedno z tych miejsc gdzie mogę non stop wracać i nigdy mi się nie znudzi.

ściskam

Magda